plakaty.blox.pl @ Facebook

Mierzwiak @ deviantART

OPIUM | Kino, film, plakaty, zwiastuny

Film - POLTERGEIST

kontakt

Blog > Komentarze do wpisu
"What to Expect When You're Expecting"
Wspominałem kiedyś, że plakatowa rzeczywistość rządzi się swoimi własnymi prawami i trzeba brać sporą poprawkę na to, co pokazują nam graficy. Przynajmniej do pewnego stopnia, bo chociaż nie raz można odnieść wrażenie, że logika, zdrowy rozsądek i poczucie dobrego smaku autora danego plakatu udały się na urlop (emeryturę?), to nie znaczy, że bez mrugnięcia okiem należy łykać każdy posterowy absurd.

What to Expect When You're Expecting (Jak urodzić i nie zwariować) już wcześniej naraziło mi się serią okropnych plakatów z bohaterkami filmu, min. tym z uśmiechniętą Elizabeth Banks i cytatem mówiącym, że ciąża jest do dupy. Absurd? Delikatnie mówiąc. Po czymś takim oczywiście nie spodziewałem się, że nagle marketingowcy odpowiedzialni za ten film pozytywnie mnie zaskoczą, ale chociaż wydawało mi się, że widziałem już wszystko, to i tak udało im się wprawić mnie w lekkie osłupienie.



Może mam mylne wyobrażenie na temat tego, jak powinien być skonstruowany plakat tego typu, ale jeśli przedstawia on coś na kształt zbiorowej fotografii, scenki, w której kilka osób znajduje się w tym samym pomieszczeniu to spodziewam się, że będą tu przynajmniej śladowe ilości sensu i wspomnianej logiki. Nic z tych rzeczy.

Zapomnijmy na chwilę, że panie spotkały się w tym pokoju wyłącznie dzięki photoshopowi i załóżmy, że oglądamy prawdziwe zdjęcie - czy ktoś może mi powiedzieć, co tu się do jasnej anielki dzieje?

Jenny From the Block, Cameron Diaz i Elizabeth Banks zdają się patrzeć na to samo, ale co to może być? Lopez jest zaniepokojona i trzyma ręce w geście mówiącym "Uspokójmy się!", Diaz się uśmiecha, a Banks jest tym wyraźnie przerażona - czyżby ktoś włączył Anakondę?

Zwróćcie uwagę, że całość jest przechylona na lewo, a Brooklyn Decker (spoglądająca oczywiście w jeszcze innym kierunku) jako jedyna stoi prosto, zatem w rzeczywistości to ona jest przechylona w stosunku do pokoju. Już wiecie z czego tak się cieszy? Tak, właśnie z tego, że w końcu udał jej się numer z klipu do Smooth Criminal Jacksona. Na zamyślonej Annie Kendrick ani seans arcydzieła z J.Lo, ani wyczyny Decker nie robią jednak żadnego wrażenia. Annie are you OK?
czwartek, 12 kwietnia 2012, mierzwiak

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
Gość: baronessa, *.ghnet.pl
2012/04/12 19:53:18
hahaha:)
-
2012/07/12 16:53:03
tekst "Annie are you OK" świetny!!!!