|
|
Blog > Komentarze do wpisu
"John Carter" #2
Od czasu poprzedniej (a zarazem jedynej) notki John Carter doczekał się paru nowych plakatów. Nie będę pisać, że szkoda mi było marnować czas na ich komentowanie, bo wielokrotnie rozpisywałem się o rzeczach znacznie gorszych, ale chyba każdy przyzna - niezależnie od tego, jak zapowiada się ta produkcja - że wyrządzają one filmowi wyłącznie szkodę. Zastanawiam się, gdzie upatrywać źródła tej marketingowej katastrofy: w tym, że Disney wybrał niewłaściwą agencję, czy że tak po prostu nie mają pojęcia, jak sprzedać ten film? Stawiam, że i jedno, i drugie.
Kampania plakatowa Johna Cartera pod wieloma względami przypomina to, co przytrafiło się Avatarowi - postery tamtego filmu również miały ogromne problemy z zaadaptowaniem jego fabuły, świata i strony wizualnej. Film Jamesa Camerona zarobił jednak prawie 3 miliardy dolarów, tymczasem box office'owa przyszłość Johna Cartera rysuje się wyłącznie w czarnych barwach. Powyższy plakat, którego autorem jest JC Richard, powinien być pierwszą grafiką zapowiadającą film Andrew Stantona. Oczywiście nie jest to rzecz oficjalna, a przynajmniej nie w powszechnym znaczeniu tego słowa, bo to kolejny - jeśli ktoś jeszcze się nie domyślił - poster spod szyldu Mondo, którego limitowana ilość będzie rozdawana podczas nocnej premiery w kinach IMAX (oczywiście tylko za Oceanem). Nie trzeba mu się długo przyglądać by stwierdzić, że pod względem wykonania czy też pomysłu (to nawet za dużo powiedziane) nie jest to coś, co wychodzi przed plakatowy szereg, ale wszelkie braki nadrabia innymi mocnymi stronami. Kolorystyka, choć oczywista, a nawet banalna, zwyczajnie cieszy oko. Krajobraz, choć nie aż tak obcy czy fantazyjny, w końcu daje pojęcie, że miejscem akcji jest inna planeta, a w połączeniu z drobną, umieszczoną na dole sylwetką głównego bohatera w końcu da się odczuć skalę. John Carter w wydaniu posterowym wreszcie zyskał nieobecne do tej pory przestrzeń i rozmach; aż chce się odetchnąć marsjańskim powietrzem. PS. Zapomniałbym może nie o najważniejszej, ale nie mniej ważnej przewadze, jaką plakat JC Richarda ma nad tymi oficjalnymi - nie ma na nich TEGO: czwartek, 23 lutego 2012, mierzwiak
TrackBack
Komentarze
Gość: K_Pudd, afid3.neoplus.adsl.tpnet.pl
2012/02/23 23:52:30
Wygląda jak Prince of Persia w świecie Mad Maxa:) Fajny plakat. Ta przestrzeń zaciekawia.
Gość: speiderman, egk95.neoplus.adsl.tpnet.pl
2012/02/24 00:13:39
Miałem pewne skojarzenie z okładką gry Another World. Nie zmienia to faktu, że fajnie byłoby coś takiego sobie powiesić.
2012/02/24 10:06:55
Czepiasz się. Plakat jest ok. Marketingowo faktycznie za późno. zresztą cały marketing JC jest dość skąpy, co troszkę dziwi bo premiera za chwilę.
|