plakaty.blox.pl @ Facebook

Mierzwiak @ deviantART

OPIUM | Kino, film, plakaty, zwiastuny

Film - POLTERGEIST

kontakt

Blog > Komentarze do wpisu
"The Girl with the Dragon Tattoo"
The Girl with the Dragon Tattoo (Dziewczyna z tatuażem) Davida Finchera nie jest typowym remake'iem, wszak tak jak szwedzki Män som hatar kvinnor (Millennium: Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet) to przede wszystkim ekranizacja pierwszej części trylogii Stiega Larssona. Zestawiam więc postery obu wersji bardziej na zasadzie ciekawostki, by pokazać różnice w podejściu do tematu. Przede wszystkim jednak unikam bezpośredniego porównania dlatego, że to dopiero pierwszy plakat filmu Finchera (do tego zastrzeżony, o czym na końcu) i ledwie początek dopiero rozpoczynającej się, półrocznej kampanii reklamowej.

  

Bardzo, ale to bardzo podoba mi się zdjęcie. Mroczne, klimatyczne, bardzo "anty" jeśli chodzi o podejście do przedstawienia bohaterów. Daniel Craig nie jest tu przystojniakiem jak na bondowskich plakatach, a Rooney Mara... no cóż, myślę że słowa są tutaj zbędne. To co również przemawia na korzyść całości, to że aktorzy zamiast być obok siebie doklejeni, jak to się zwykle odbywa, faktycznie nawiązują ze sobą kontakt fizyczny. To coś rzadkiego, zarezerwowanego niemal wyłącznie dla komedii romantycznych (sic!), co sprawia, że już na pierwszy rzut oka poster wyróżnia się z tłumu, nawet jeśli nie potrafimy konkretnie powiedzieć dlaczego.

Złośliwi twierdzą, że fotografia wygląda jak z reklamy perfum, można też podejrzewać, że to zwykłe szokowanie nagością podyktowane względami marketingowymi. Nie wydaje mi się, by po sukcesie The Social Network kolejny film Finchera potrzebował uciekać się do tego typu tanich sztuczek, zresztą reżyser osobiście wybrał to zdjęcie na plakat, a skoro tak, musiał uznać, że - przynajmniej na początek - będzie najlepszą reprezentacją tego, czego można się po The Girl With the Dragon Tattoo spodziewać. Dodajmy do tego kapitalny trailer i jedyne co mogę napisać, to że nie mogę się doczekać.

Na koniec słówko o nagości. Kilka dni temu pisałem o cenzurze w wykonaniu MPAA, muszę jednak dodać, że oprócz przyznawania filmom kategorii wiekowych organizacja dba również o to, by w zwiastunach i na plakatach nie znalazły się przypadkiem żadne nieodpowiednie treści. Stąd określane jako Red Band trailery w wersjach R-rated i plakaty, których w kinach i na ulicach nikt nigdy nie uświadczy.

Poster The Girl with the Dragon Tattoo jest jednym z nich, a winę za to ponoszą skandaliczne, perwersyjne i obrazoburcze... sutki. Tak. Kobiece sutki to coś, przed czym MPAA szczególnie broni młodych widzów i tym sposobem pokazanie ich w filmie skutkuje kategorią R. Czy członkowie MPAA mają jakieś głęboko zakorzenione, traumatyczne wspomnienia z okresu, gdy jako malutkie dzieci ssali mleko matki? Najwyraźniej. Dlatego też w Ameryce - i pewnie w kilku innych wyczulonych na tym punkcie krajach również - plakat ten nie zawiśnie w kinach, a już tym bardziej na billboardach. I tutaj robi się ciekawie, bo jego ocenzurowana wersja, na której o obecności sutka (absurdalne słowa, ale to nieodłączny element pisania o MPAA) świadczy wyłącznie widoczny piercing również jest zakazana i żeby ją zobaczyć na oficjalnej stronie filmu, konieczne jest podanie daty urodzin.

Owszem, nie jest to coś, co ogląda się na dziesiątkach innych amerykańskich plakatów (Europa to co innego, wiadomo), ale czy jest to aż tak odważne zdjęcie, by uznać je za przeznaczone tylko dla dorosłych? Dla mnie odpowiedź jest oczywista: nie, ale wygląda na to, że nawet z zasłoniętymi sutkami piersi są tematem tabu. No chyba, że są pomalowane, z tym MPAA nie ma problemów.
niedziela, 12 czerwca 2011, mierzwiak

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
sstefania
2011/06/12 19:41:56
No ale przecież Mystique nie ma sutków (i zresztą te piersi bardziej są obklejone tym łuskowatym czymś), więc żaden problem.
I jak mamy się pozbyć gimnazjalnych idiotów rechoczących po zobaczeniu nagości takiego Michelangelowego Dawida, a nawet karmiącej Matki Boskiej (i w ogóle zwykłej kobiety), skoro upycha się takie rzeczy na siłę w tabu? To mi, swoją drogą, przypomniało o materiałach promocyjnych do Assasin's Creed: Brotherhood, gdzie Człowiekowi Witruwiańskiemu wycenzurowano penisa.
Ech.
-
ratyzbona
2011/06/13 18:28:16
Kurczę a zwierz się tak cieszył że biust - zapomniana część kobiecej anatomii w popkulturze powróci " na salony". Najwyraźniej jednak wciąż widok kobiecego biustu powodować może ślepotę, poty nocne oraz inne efekty uboczne jeśli spojrzy na nie ktoś poniżej 18 roku życia. A szkoda świetnego plakatu. Oj chyba coś zwierz o biuście skrobnie u siebie na blogu ( rzecz jasna na ową plakatową inspirację się powołując)
-
Gość: MrMarQx, *.adsl.inetia.pl
2011/06/15 14:44:57
Zdecydowanie jeden z najlepszych teaserów i plakatów, jakie w życiu przyszło mi oglądać. Znowu świetny artykuł. Cóż, Amerykanie to bardzo pruderyjny naród, jeżeli chodzi o takie rzeczy. Dziwne, że pornobiznes jest tam rozwinięty tak dobrze, jak nigdzie indziej na całym świecie. Sutki Mary to przy tym pestka. Ale tak już jest i chyba tego nie da się zmienić.

Czekam na ten film jak na żaden inny!
-
gawithpl
2011/06/16 00:00:03
@Sutki Mary to przy tym pestka

"For the record she may look like a 34C, but she's getting all kinds of help from our friends at Victoria's Secret. She's a 34B, as in barely anything there. False advertising."

NMSP.

-
Gość: joanna, *.t6.ds.pwr.wroc.pl
2011/06/18 17:33:38
chciałabym zobaczyć Pańską recenzję plakatu do filmu "Hanna". Chodzi mi konkretnie o ten 1.fwcdn.pl/po/80/83/558083/7354037.3.jpg?l=1296271892000
Nie wiedziałam jak napisać inaczej, dlatego w komentarzu.