plakaty.blox.pl @ Facebook

Mierzwiak @ deviantART

OPIUM | Kino, film, plakaty, zwiastuny

Film - POLTERGEIST

kontakt

Blog > Komentarze do wpisu
Co tam, panie, w polskim plakacie?

Ostatni raz przyglądałem się rodzimemu plakatowi (ilekroć piszę te dwa słowa, drżą mi ręce) półtora miesiąca temu, zatem pora nadrobić zaległości i zaaplikować sobie oraz Wam końską dawkę posterów z polskiego podwórka. Uprzedzam, że za skutki ewentualnego przedawkowania nie biorę odpowiedzialności.


Jeśli tytuł nie wywołuje odpowiedniego skojarzenia, spieszę z wyjaśnieniami - Lincz opowiada o głośnej sprawie samosądu we wsi Włodowa. Co prawda w materiałach prasowych nigdzie nie zauważyłem nazwy tej miejscowości, ale wiadomo o co chodzi. Tyle na temat filmu, za to plakat...

...Lincz, czy może raczej To nie jest kraj dla starych recydywistów? Ktoś tu postanowił zainspirować się posterem No Country For Old Men (To nie jest kraj dla starych ludzi), ale gdzieś po drodze "inspirowanie" zamieniło się w "zrzynanie". Szkoda, bo gdyby nie to, mógłbym go autentycznie pochwalić, a tak będzie wyłącznie krytyka. Naśladownictwo to jedna sprawa, drugą jest cała reszta. Począwszy od góry, gdzie straszy długaśne, tekstowe paskudztwo z zupełnie niepasującym krojem pisma, przez tytuł (nie ma to jak oryginalny font, no i co to za plamy?) aż po okropny biały pasek z logosami na dole.

Na marginesie, ciekawe ile przyjdzie nam czekać na film o katastrofie smoleńskiej? Chociaż osobiście wolałbym zobaczyć coś w stylu Obrona krzyża 3D.


Podoba mi się ta ilustracja, ale to ewidentnie jeden z tych plakatów, które najlepiej ocenić (i ewentualnie docenić) dopiero po obejrzeniu filmu. Od razu spodobał mi się tytuł, jawnie nawiązujący czy wręcz parodiujący Matkę Joannę od aniołów i za pierwszym razem, gdy jeszcze nie zauważyłem tekstu "Po ciemnej stronie dobra", który swoją drogą można pomylić z tytułem, myślałem że to komedia. Opis fabuły wprowadził mnie w lekką konsternację, bo to "Wstrząsający zapis zbrodni jakiej dokonali dwaj młodzi chłopcy (12 i 22 lat), dopuszczając się zabójstwa własnej matki."

Reprezentujące zapewne dobro i zło koty oraz ich splatające się ogony nasuwają pewną interpretację, ale nie będę się jej podejmować. Dobry plakat, tylko dlaczego tytuł (font!!!) musi się tak odróżniać od grafiki, zamiast ładnie się z nią komponować?


Dla czystej formalności zdradzę, że oryginalne zdjęcie zostało przerobione na potrzeby plakatu i jest całkiem w porządku, doceniam jego subtelność, a nawet pewną dozę romantyzmu. Naturalnie gdyby to był Zachodni plakat, odbicie słońca na skroni Wieczorkowskiego zostałoby usunięte, ale nie będę aż tak małostkowy, bo to naprawdę szczegół w porównaniu z typografią. Typografia! Głowa boli, oczy łzawią, a ja zastanawiam się, dlaczego ciekawsze pod tym względem są ulotki z pizzerii. Swoją drogą Impact chyba jest teraz trendy, bo zastosowano go również w tytule Linczu.

Oczywiście zdjęcie zajmujące całą powierzchnię plakatu było nie do pomyślenia, no bo "Jak to, tekst na tle fotografii?! Przecież to niewykonalne aaaaa zaraz rozboli mnie głowa." Dlatego od dołu na fotkę wdziera się tajemnicza mgła aka stare, złe białe tło. Ale i to za mało, dlatego nazwiska dwójki głównych aktorów, reszty obsady oraz tagline zyskały, przepraszam za wyrażenie, wzięte z dupy własne, czerwone tło. Czy naprawdę autor plakatu nie zauważył, jak ohydnie to wygląda?

"Miłość kryje się... między słowami" - ciekawe czy to ukryte nawiązanie do jakiegoś filmu? Jeśli tak, to strasznie trudne, chyba nigdy nie zgadnę o jaki tytuł chodzi!


Typowej zrzynki tu nie ma, ale bohaterowie z dużymi głowami natychmiast skojarzyli mi się z Rat Race (Wyścig szczurów). Miało być śmiesznie i w przeciwieństwie do innych tego typu zabiegów, faktycznie jest to całkiem zabawne i podejrzewam, że plakat będzie przyciągał uwagę na przystankach. Miałem przyczepić się do białego tła, ale im dłużej na niego patrzę, tym bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że - o zgrozo - po prostu tu pasuje, więc tym razem się upiekło.

Tytuł wygląda tragicznie, ale to co naprawdę daje po oczach, to idiotyczny tagline. Co to u diabła jest "dens"? Chyba każdy wie, jak wymawia się "dance", więc można to było zostawić i rym byłby taki sam. Pomijając już dens, tfu, sens całości, bo nie mam zielonego pojęcia co to ma znaczyć, a lektura zarysu fabuły obracającej się wokół miliona dolarów spadku ani trochę nie rozjaśniła sytuacji.

  


Zamiast komentarza będzie zagadka: który z tych plakatów to teaser? Dzwońcie na 0-700-SZKARADA.

środa, 08 września 2010, mierzwiak

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
Gość: : , *.allegro.pl
2010/09/08 12:46:01
I jeszcze "perełka" z dzisiaj - www.stopklatka.pl/wydarzenia/wydarzenie.asp?wi=69067
-
ratyzbona
2010/09/08 13:11:49
AAAAAAAAa! Moje oczy!

Ale tak an serio to aż żal - kiedyś była znana polska szkoła plakatu a teraz większość wygląda tak jakby je robił początkujący grafik w najtańszej wersji photoshopa. Może ja też się wezmę za ten fach skoro nie wymaga gusty, inwencji i zdolności plastycznych
-
miasto-masa-maszyna
2010/09/08 13:12:26
tylko dlaczego tytuł (font!!!) musi się tak wyróżniać od grafiki

wyróżniać z
odróżniać od
-
sstefania
2010/09/08 13:33:08
W plakacie do 'Milczenie jest złotem' również i u góry ich mgła zaczyna przykrywać, żarłoczna taka. I wydaje mi się, że znam i drugi powód tej bieli u dołu, poza napisami - na zapodanym przez Ciebie zdjęciu aktorzy są bardziej oddaleni od siebie, niż na plakacie, więc albo grafik kiepski, albo mu się nie chciało dokładnie wycinać i zamaskował w ten sposób nieudolność.

@fbox: oboże, polska kinematografia powraca do ekranizacji lektur? Smutno, smutno.
-
Gość: Mefisto, *.idzik.pl
2010/09/08 14:12:04
Łagodnie potraktowałeś Million $ - jak dla mnie to większa zrzyna, niż Lincz (którego zresztą za zrzynkę NCFOM akurat nie uważam - takich plakatów z dużą głową i małymi postaciami w tle jest przecież sporo), a w dodatku straszy zamiast bawić, jest po prostu okropny.
-
Gość: speiderman, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/09/08 15:12:04
Największą porażką jest dla mnie "Święty interes". O ile koncepcja niebiańskiego światła bijącego od bohaterów, choć nieudolnie zrobiona, jest całkiem zabawna, najgłupszy błąd jest z samymi bohaterami. Skoro film opowiada o samochodzie, to dlaczego bohaterowie są na motorze?
-
Gość: thirdeye, *.159.52.210.static.crowley.pl
2010/09/08 15:17:00
Mnie sie Lincz bardziej skojarzyl z tym plakatem www.angleton.isd.tenet.edu/secondary/hs/smith/web/group%20proj.%201/assets/25th_1.jpg :)
-
Gość: Karo_karo, 213.241.66.*
2010/09/08 18:18:35
Ile razy widziałam plakat do "Świętego interesu", zastanawiałam się, jak go skomentujesz. Nie wiem, czy to zdjęcie to kadr z filmu, ale wygląda jak chamska, prostacka sklejanka fotek z kilku sesji i przypadkowo znalezionych w internecie elementów (patrz: kask na głowie Woronowicza). Za to "Matka Teresa od Kotów" całkiem ładna, ale wygląda trochę tak, jakby ktoś "elegancko" przyciął oryginalny plakat Olbińskiego i wstawił te ciemne pola na dole i górze. Bleh.
-
Gość: m, *.108.kt.cust.t-mobile.co.uk
2010/09/08 22:01:43
A tymczasem, za Wieką Wodą:
www.youtube.com/watch?v=t87QKdOJNv8

(jak już było, to przepraszam)
-
mierzwiak
2010/09/08 23:10:53
@miasto-masa-maszyna:
Ups! Dzięki.

@sstefania:
Racja, nieciekawe rzeczy pewnie się tam działy więc wypuszczono sztuczną mgłę :)

@Mefisto:
Dla ciebie okropny, dla mnie znośny. Pomijając typografię.
-
Gość: Aska, *.net.automatyka.tarnow.pl
2010/09/08 23:12:27
A mi plakat Linczu skojarzył się z LOSTami. Wiem, że kolory nie te, ale te sylwetki i tak samo krótki tytuł i jakby czcionka podobna....
-
mierzwiak
2010/09/08 23:18:10
@Aska:
LOST: Skazani? : )

Jeszcze jednio @Mefisto:
"którego zresztą za zrzynkę NCFOM akurat nie uważam - takich plakatów z dużą głową i małymi postaciami w tle jest przecież sporo"
Czyżby? Nie sprowadzaj tego wyłącznie do wielkiej głowy i postaci. Ta sama kompozycja, takie samo wyeksponowanie oczu na górze i takie samo potraktowanie "horyzontu". Nawet jeśli nie jest to zrzynka z NCFOM, to i tak przykład totalnego braku oryginalności.
-
Gość: Mefisto, *.idzik.pl
2010/09/09 00:15:57
Kompozycja jest podobna, ale nie taka sama - zresztą większym brakiem oryginalności bije właśnie Milion zielonych
-
Gość: Samolot, 80.51.9.*
2010/09/09 02:00:32
"Lincz" może i zerżnięty z "To nie jest kraj dla starych ludzi"(swoją drogą świetny film), ale jednak ten czerwony kolor i lekko zarysowane oczy groźnie spoglądające na widza dodają temu plakatowi takiego lekkiego kilmaciku grozy.
-
Gość: speiderman, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/09/09 11:27:24
A swoją drogą jak mówimy o fonetycznych taglinach mowa, widziałem kiedyś w gazecie reklamę Wall-ego, kierowaną do dzieci, gdzie było napisane "Kto się tak gramoli? To robocik Łoli". Dobrze, że filmu tak nie nazwali :P.
-
Gość: Koper, *.ssp.dialog.net.pl
2010/09/09 16:25:38
"Lincz" zżyna też pewnie z tego: gfx.filmweb.pl/po/97/23/209723/7263631.3.jpg?l=1245810158000
-
Gość: hodak, *.adsl.inetia.pl
2010/09/11 11:46:19
A mi akurat "Lincz" kojarzy się z "Szeregowcem Ryanem": www.moviepostr.com/img/movie/600/saving-private-ryan-539-poster-large.jpeg
-
Gość: flegmus, *.chello.pl
2010/09/11 16:37:37
Przepraszam, ale Lincz moim zdaniem jest dobrym plakatem. Jak wiele osób komentujących tutaj zauważa, plakatów tego typu (czarne postaci, ziemia, niebo) jest wiele, więc o zrzynie ciężko mówić.
To, co najbardziej mi się w nim podoba to przekazanie mi informacji. Nie miałem zielonego pojęcia, że ktoś chce zrobić film na podstawie tej historii w Włodowa. Natomiast jak zobaczyłem ten plakat: tytuł + czterech chłopków z łopatami na czerwonym tle, to od razu do głowy wpadła myśl "o kurde, zrobili film o tym samosądzie".
Więc spełniona jest funkcja informacyjna, bez (dzięki Bogu!) upiardliwego napisu "Film oparty na faktach głośnych wydarzeń we Włodowie" albo "Prawdziwa, oparta na faktach historia mężczyzn, którzy wzięli sprawiedliwość we własne ręce".

Natomiast "Święty interes" (tylko się cieszyć, że nie "Święty Interes") nic mi nie mówi, tzn. plakat nic nie mówi. Widzę wielką głowę Adamczyka co było głównym celem twórcy - pokazać modnego ostatnio aktora. I tylko płakać można, że w plakacie nie wykorzystano świetnego elementu jakim byłaby Warszawa - główna bohaterka filmu.
-
2010/09/11 17:32:57
Wydaje mi się, że czcionka na plakacie "Milczenie jest złotem" to Haettenschweiler. ;)
-
Gość: Radzimir, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/09/11 20:33:49
Witam. Ciekawy blog. Ciekawe co powiesz o tych plakatach Premiery filmów w najbliższym czasie.
Jestem Twój:
filmpolski.pl/fp/index.php/1621986_29 (anglojęzyczny)
filmpolski.pl/fp/index.php/1621986_30 (polski)
Huśtawka:
www.stopklatka.pl/film/plakat.asp?xi=45844&zdjecie=7b115de37df3324
www.stopklatka.pl/film/plakat.asp?xi=45844&zdjecie=c5ab6c88eaf3981
Mała matura 1947:
filmpolski.pl/fp/index.php/1624823_17
-
mierzwiak
2010/09/11 22:38:10
@Radzimir:
O Huśtawce miało być dzisiaj rano, ale się odwlekło i właśnie tak się zastanawiałem czy nie wyskoczy gdzieś w komentarzach : )
-
Gość: Radzimir, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/09/12 00:41:03
Co do "Huśtawki" - zgadzam się. A widziałeś pozostałe? Co o nich myślisz? Najbardziej podoba mi się "Mała matura 1947". Pozdrawiam.
-
mierzwiak
2010/09/12 11:47:43
@Radzimir:
Nie komentuję plakatów w komentarzach.
-
Gość: , *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/04/06 14:09:11
MILION DOLAROW - pani trzymająca walizkę ma 4 palce!!!!