plakaty.blox.pl @ Facebook

Mierzwiak @ deviantART

OPIUM | Kino, film, plakaty, zwiastuny

Film - POLTERGEIST

kontakt

Blog > Komentarze do wpisu
"The Taking of Pelham 1 2 3"
  

The Taking of Pelham One Two Three jest filmem o dwa lata starszym (rocznik 1974) od będącego tematem poprzedniej odsłony cyklu The Last House on the Left i chociaż gatunkowo to diametralnie różne produkcje, tak jak w tamtym przypadku jego postery przypomniały mi, dlaczego tak bardzo lubię plakaty z lat 70-tych. To co charakteryzowało wiele z nich (pomijając bezsprzecznie największy plus większości, mianowicie rysowaną/malowaną grafikę), to odwoływanie się do fabuły filmu i proste acz skuteczne generowanie zainteresowania nią.

Tunel metra, pociąg i sylwetka mężczyzny trzymającego broń - całkiem klimatyczny i przy okazji czytelny obrazek, zyskuje dodatkowo w połączeniu z informacją tekstową: "Zanim ten pociąg dotrze do następnej stacji, stanie się miejscem największego porwania do jakiego kiedykolwiek doszło". Nawet jeśli ta obietnica jest przesadzona, doskonale spełnia swoją rolę.

Plakat z zakładnikami to świetny dowód na to, jak wiele można zdziałać jedną, dosadną ilustracją, nie mówiąc już o "Jeśli Nowy Jork nam nie zapłaci, co minutę będziemy zabijać jednego pasażera." Informacja o fabule, zachęta do obejrzenia i gwarancja emocji w jednym. Więcej niż bardzo dobry, merytorycznie wręcz wzorowy poster.

  

Plakaty nowej wersji The Taking of Pelham 1 2 3 (aka Metro strachu) cierpią na typową przypadłość dotykającą współczesne postery. Oczywiście, żyjemy w czasach gdy przed premierą o filmie można dowiedzieć się dosłownie wszystkiego oglądając kolejne zwiastuny, spoty i fragmenty, ale nie znaczy to, że plakat musi być traktowany wyłącznie jako dodatek, którego zadaniem jest tylko zaprezentowanie wizerunków (czytaj: głów) aktorów.

Pierwszy to typowy poster jakich wiele, wyraźnie nikt tu nie starał się choćby minimalnie odejść od utartych schematów. Oczywiście żeby nie było wątpliwości, kto jest tym złym, John Travolta rzuca groźne spojrzenie, a tatuaż na jego szyi jest odpowiednio wyeksponowany. Nie zabrakło oczywiście miasta, chyba najbanalniejszej rzeczy, jaką można umieścić na plakacie. Jedynym elementem faktycznie związanym z fabułą jest tylko metro, ale i ono nie jest na tyle wyeksponowane, by cokolwiek z tego wywnioskować. Ot, jest tam sobie na dole i tyle.

Drugi jest już całkowicie pozbawiony treści i mógłby reklamować thriller z dowolnym scenariuszem. Nawet schemat metra za Denzelem Washingtonem został sprowadzony wyłącznie do postaci ozdobnika w tle i pewnie nie każdy będzie wiedzieć co to właściwie jest.
środa, 09 września 2009, mierzwiak

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
Gość: Łukasz Macheta, *.mediarun.pl
2009/09/09 10:54:37
W przypadku oryginału mnie szczególnie przypadł do gustu ten plakat: auteursnotebook.s3.amazonaws.com/multiple%20images/MPOTW/Pelham123_UK2_718.jpg
-
Gość: W, *.mt.pl
2009/09/09 12:49:03
www.stopklatka.pl/wydarzenia/wydarzenie.asp?wi=58262

A co Pan powie na temat tego plakatu?;)
-
Gość: Ronaldinho, 82.160.242.*
2009/09/09 13:56:33
Śmieszne, że mimo tak wielkich kampanii reklamowych filmu poza plakatami, na nich muszą się znaleźć aktorzy zajmujący blisko 50% powierzchni. Z tamtymi latami, techniką tworzenia plakatów zawsze przypomina mi się Death Race 2000 - gfx1.fdb.pl/mue3hk Bardzo lubię ten plakat.
-
Gość: W, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/09/12 16:23:30
Na tym pierwszym plakacie do remake'u mogli się bardziej postarać z wykończeniem obrazującym kontrast postaci, bo ta dolna część pod napisem (który przecież też sugeruje podziemny środek transportu) to jakiś żart - ktoś chyba to tworzył jadąc metrem do pracy;). Kolorystycznie plakat przyjemny dla oka, lecz pozostawiający spory niedosyt. Bez dolnej części sporo traci, ale znowu z nią razi centralnie.